BAJKA O TAKIM, CO WYRUSZYŁ W ŚWIAT, ŻEBY NAUCZYĆ SIĘ BAĆ

 Basia Bańda

„Bajka o takim, co wyruszył w świat, żeby nauczyć się bać" - Basia Bańda

Wernisaż: 13 stycznia (czwartek) godz. 18.00

13 stycznia – 24 lutego, sala kameralna

 

Najnowszy projekt Basi Bańdy to seria obrazów, powstałych pod wpływem czytanych na nowo legend ludowych i baśni braci Grimm. Gdy dorosły siada do dawno zapomnianych lektur, odkrywa inne treści niż te, które potrafi przyswoić małe dziecko. Złe siostry, macochy i staruchy lub uległe sierotki to postaci stereotypowo utożsamiane z kobiecą aktywnością/pasywnością. Basia Bańda dokonuje w swych obrazach reinterpretacji baśniowych wizerunków wyznaczających podziały w społeczeństwie na bier-ne role kobiece i aktywne postawy męskie, a jednocześnie przywołuje lęki i obawy z dzieciństwa.

Wśród dominującej w pracach landrynkowej aury pojawia się czasem cielisto-różowa, zdeformowana postać. To człowiek, który stracił pierwotny kontakt z naturą, umiejętność zrozumienia jej prawideł. Basia Bańda wplata w historie swoich obrazów duszną atmosferę i nastrój grozy, z fascynacją obserwując jak surowa natura wymierza sprawiedliwą karę baśniowym bohaterom. Ich bezbronne ciała kąsane i atakowane przez wysłanników przyrody momentami stają się hybrydami ze zwierzęcymi paszczami, pazurami i włochatymi łapami. A wszystko to w prześlicznej oprawie delikatnych niczym akwarele plam farby, którą artystka maluje nam dziecięce wizerunki świata. 


Wystawie towarzyszy katalog (32 strony) w twardej oprawie, z tekstem Wojciecha Kozłowskiego.

 

 


 

 


 

NADZWYCZAJ(NIE)UDANEDZIEŁO

 Elżbieta Jabłońskia

NADZWYCZAJ(NIE)UDANEDZIEŁO - Elżbieta Jabłońska

Wernisaż: 13 stycznia (czwartek) godz. 18.00

13 stycznia - 24 lutego, sala główna

 

Kurator wystawy: Magdalena Ujma

 

Wystawa jednej z najważniejszych polskich artystek, która zadebiutowała w latach 90. i należy do czołówki polskiej sztuki najnowszej. Elżbieta Jabłońska prezentowała swoje prace w najbardziej znanych i opiniotwórczych polskich i zagranicznych galeriach, mimo to nie miała jeszcze dużej indywidualnej wystawy. Prezentacja, jaką organizuje BWA Galeria Sztuki w Olsztynie, ma szansę zapełnić tę lukę. Będzie to rodzaj retrospektywy, jednak bez używania nazwy „retrospektywa", obok starych znajdą się także i nowe realizacje, w tym 10 metrowy neon „Nowe życie".

Elżbieta Jabłońska – artystka, której twórczość ma już swoje odrębne, ważne miejsce w polskiej sztuce współczesnej mimo, że swą działalność artystyczną rozpoczęła nie tak dawno, bo w końcu lat dziewięćdziesiątych. Artystka osobna, bardzo twórcza, której próby zaszufladkowania chociażby w nurt sztuki feministycznej, czy krytycznej spełzły na niczym, bo znacznie wykracza poza tę problematykę. Najprościej jej twórczość można by zamknąć w określeniu, że sztukę czyni z codzienności, ze spraw pozornie błahych, których znaczenie dawno zamknęły utarte stereotypy. Czy to będzie gotowanie, matkowanie, wernisaż wystawy, czy wizyta w muzeum, jej spojrzenie jest nowe, świeże, odkrywcze, pokazujące całkowicie odmienne znaczenia, nie udawane, nie sztuczne, i na pewno nie tylko estetyczne, a głęboko przemyślane, wręcz filozoficzne. Ela Jabłońska tworzy w ramach wymyślanych przez siebie cykli, odbywa w nich różne, spójne ideowo akcje artystyczne, fotografuje, układa instalacje. Bardzo istotne jest jej osobiste włączanie się, udział – czy to pracą, gestem, czy jedynie zapisem filmowym. Wystawa Nadzwyczaj(nie)udanedzieło jest pewną próbą podsumowania dorobku, ale jak to u Eli Jabłońskiej, wymykającą się przyjętym prawidłom. W ekspozycji zobaczyć można – w dużej części – dzieła w trakcie powstawania, przedmioty użyte do ich tworzenia zgromadzone w dużej ilości gablot muzealnych (np. białe ściereczki z haftem i nadrukami z Kuchni, stroje z Supermatki), a także zapis filmowy poszczególnych prac, przetykany opisem wzorowanym na tzw. fiszce muzealnej. Są też niezliczone fotografie: kelnerów z akcji w Atlasie Sztuki, sitek z Przypadkowej Przyjemności, czy specjalnie zrobione na tę wystawę fotogramy Olsztyna. A na wystawę zaprasza z projektora sama artystka, uśmiechem i gestem zachęcając do wejścia. Jest też najnowsze dzieło Eli Jabłońskiej, eksponowany w neutralnej bieli, ogromny neon Nowe Życie, znaleziony przez artystkę w podbydgoskiej wsi, pochodzący z lat 70., przystosowany do eksponowania. I znów wydawałoby się – zwyczajny napis, a dzięki nowym kontekstom, nabiera innych znaczeń, dodaje optymizmu, wiary w zmianę, w lepsze to, co przed nami. Twórczość Eli Jabłońskiej to ten rodzaj refleksji nad otaczającym nas światem, nami samymi, który niesie w sobie bardzo dużo pokory wobec codzienności, ale też pozwala dojrzeć w niej sens i urok. W każdym działaniu, pytaniu artystki jest też dużo zwyczajnej życzliwości, serdeczności, ciepła i delikatnego namawiania, by sprawiać, by było nam lepiej – bo czyż nie jest tak, jak powiedziała w którymś z wywiadów: Jestem przekonana, że najważniejsze w życiu jest życie.  /Małgorzata Jackiewicz-Garniec/

Relacja video:

Materiał udostępniony dzięki uprzejmości: www.olsztyn24.com

Wystawie towarzyszy obszerny katalog (88 stron) podsumowujący twórczość artystki, z tekstami Emilii Iwanciw, Elżbiety Jabłońskiej, Małgorzaty Jackiewicz-Garniec, Magdaleny Ujmy, wydany we współpracy z Galerią w Krakowie.