A

THE CIRCLE III

 Wojciech Ireneusz Sobczyk

OTWARCIE:
30 kwietnia (czwartek), godz. 18:00

CZAS TRWANIA I MIEJSCE:

30 kwietnia 2026 – 14 czerwca 2026

HALA URANIA | BWA Olsztyn | al. Marsz. J. Piłsudskiego 44


KURATORKA:
Monika Sadowska

WSPÓŁPRACA:  
 

PARTNER:  
 

Wystawa twórczości Wojciecha Ireneusza Sobczyka rozpoczyna się tam, gdzie kończy się myślenie o formie jako czymś trwałym. Zamiast stałości – procesy, zamiast stabilnych znaczeń – przejściowe stany materii. Artysta konstruuje przestrzeń, w której to, co widzialne, jest jedynie chwilowym zapisem energii, a każdy materiał, od węgla po porcelanę staje się świadectwem przemiany. Narracja wystawy nie prowadzi widza od punktu A do punktu B, lecz wciąga go w krąg zależności, w którym skala mikro i makro, destrukcja i kreacja, czas i bezczas współistnieją w jednym obiegu.

The Circle III nie jest więc opowieścią o obiektach, lecz o relacjach: między materią a energią, ruchem a zatrzymaniem, pamięcią a zanikiem. Odwołując się do praw fizyki, procesów termodynamicznych i cyklicznej struktury wszechświata, Sobczyk traktuje sztukę jako pole refleksji nad ciągłością istnienia, nad światem, który nieustannie się przeobraża, nigdy nie osiągając stanu ostatecznego. / Monika Sadowska
_____

Wojciech Ireneusz Sobczyk - ur. 1985, mieszka i pracuje w Krakowie.Studiował grafikę na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie uzyskał tytuł doktora pod opieką prof. Dariusza Vasiny. Pracuje na stanowisku adiunkta na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie. Zajmuje się rzeźbą, instalacją, animacją, muzyką, grafiką warsztatową. Wojciech Ireneusz Sobczyk jest artystą zdecydowanie niewspółczesnym. Jego zainteresowania koncentrują się wokół szeroko pojętego humanizmu, a praktyka artystyczna czerpie wielokrotnie z klasycznych czy nawet archaicznych już technik, tematyki oraz ikonografii. Sobczyk wraca do fundamentalnych pytań o naturę Człowieka, istnienie Dobra i Zła, istotę Piękna i Sztuki. Nie jest to jednak wyłącznie prosty powrót do idei i warsztatu artysty renesansu. Rozmiłowania Sobczyka w humanistycznych wartościach przybierają charakterystyczny materialny wymiar. Poprzez obsesyjną manualną biegłość oraz namiętność do misternych detali kreuje on własny korpus moralny. Fetysz Sobczyka wobec idei i materii łączy się ze sobą w nierozerwalnym i finezyjnym splocie, który staje się nostalgiczną pogonią za własną formułą duchowości.